• top_04

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_22

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_23

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_20

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_24

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_19

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_21

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_01

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

  • top_25

    Parafia Rzymskokatolicka

    pod wezwaniem

    św. Ignacego Loyoli

     

     

    ul. W. Stysia 16

    53-526 Wrocław

     

    tel. 71 334 23 10

katechezy przedslubne

Zmiana godzin Mszy św.

BMW – bardziej, mocniej, więcej medytacja biblijna na VI niedzielę wielkanocną – 1 maja 2016

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: Pan Jezus powoli i systematycznie przekazuje naukę – słucham z uwagą słów o Pocieszycielu, który zostanie dany; szykuję się w sercu i głowie na przyjęcie tego Daru; budzi się we mnie smutek, że Pan zapowiada „odejście” i pojawia się nutka radości, bo zapowiada przyjście.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę wybierania tego, co bardziej, mocniej, więcej.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: J 14,23-29

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem przebywając wśród was. A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem. Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie.

Czytaj więcej...

Wizja, droga i narzędzie medytacja biblijna na V niedzielę wielkanocną – 24 kwietnia 2016

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: jestem w wieczerniku i słucham przekazu „słownego” Jezusa Chrystusa – miłość, którą wypowiada w przykazaniu, a potem realizuje w Sakramencie Ołtarza i Golgocie. Słucham. Słucham. Słucham.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę odkrycia wizji Bożej i wejścia na drogę jej realizacji.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: J 13,31-33a.34-35

Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale - jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię - dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.

Czytaj więcej...

Czy i kogo słuchamy? medytacja biblijna na IV niedzielę wielkanocną – 17 kwietnia 2016

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: jestem w owczarni i przypatruję się Pasterzowi, który troszczy się o każdą z owiec; zobaczę Jego miłość i uwagę z jaką pochyla się nad każdą; mogę też wyobrazić sobie jak broni owce przed atakami złego.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę (w)słuchania (się) w głos Pana Jezusa.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: J 10,27-30

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy.

Czytaj więcej...

Codzienność Boża medytacja biblijna na III niedzielę wielkanocną – 10 kwietnia 2016

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: jestem między uczniami i idę łowić ryby; rzucamy sieci i nic nie łowimy – jakże to frustrujące; skoro świt Ktoś woła, by spróbować jeszcze raz; Piotr słucha i my z nim... jakże cudowny połów!
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę spotykania się ze Zmartwychwstałym w codzienności.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: J 21,1-19

Jezus ukazał się znowu nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: Idę łowić ryby. Odpowiedzieli mu: Idziemy i my z tobą. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: Dzieci, czy nie macie nic do jedzenia? Odpowiedzieli Mu: Nie. On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: To jest Pan! Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę - był bowiem prawie nagi - i rzucił się w morze. Reszta uczniów dobiła łodzią, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko - tylko około dwustu łokci. A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili. Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć się nie rozerwała. Rzekł do nich Jezus: Chodźcie, posilcie się! Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: Kto Ty jesteś? bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im - podobnie i rybę. To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał. A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje. Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz. To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: Pójdź za Mną!

Czytaj więcej...

Zmartwychwstanie – niebo medytacja biblijna na uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego – 27 marca 2016

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: przebudzam się i wyruszam do grobu, gdzie złożono Pana. Widzę i niedowierzam. Biegnę razem z Marią Magdaleną, by potwierdzić jej słowa wobec uczniów w Wieczerniku.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę ujrzenia i uwierzenia.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: J 20,1-9

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, /które mówi/, że On ma powstać z martwych.

Czytaj więcej...

Palmowe zamyślenia medytacja biblijna na Niedzielę Palmową – 20 marca 2016

Tekst ewangelii: Łk 23,1-49

Wydaje siebie samego za nas

Chce spożyć Paschę ze mną, z nami... pragnie świętować i wszystko przygotowuje. Stół dla mnie zastawia... kielich mój pełny po brzegi.

Judasz (…) opamiętał się i wyznał: Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną. Faryzeusze odparli: Co nas to obchodzi? To twoja sprawa. Boga obchodzi. To Jego sprawa.

Nie umywa rąk. Słucha uważnie prośby ludu, swego ludu: Krew Jego na nas i na dzieci nasze i wypełnia ją obmywając nas z grzechu i śmierci.

Milczy wobec Wysokiej Rady i wobec Piłata. Jak dobrze, że nie otwiera ust! Bo otwarcie byłoby dla nas wyrokiem śmierci.

Kruchość-ranliwość Boga

Objawia swoją kruchość. W ogrodzie Getsemani począł się smucić i odczuwać trwogę. (…) Smutna jest moja dusza aż do śmierci (…) odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami: Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty.

Na Golgocie się modli (!): Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?

Jakże Bóg zjednoczył się z człowiekiem! Jezus niesie w sobie smutek i trwogę całej ludzkości. Jego Serce wyraża modlitwę wszystkich ludzi.

Słabość nie jest wyrokiem śmierci

Objawia nasze słabości. Jeden z was Mnie zdradzi... Jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz... Jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną?

Nie potępia. Wskazuje właściwe podejście: Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe.

Gorzki płacz Piotra. Pomoc Szymona z Cyreny. Wyznanie setnika. Posługa Józefa z Arymatei.

Póki żyjemy to nie jest za późno...

o. Robert Więcek SJ

V Niedziela Wielkiego Postu. Komentarz do J 8,1-11

Dzisiejsze Słowo Boże mówi nam o drogach prowadzących do Boga. Naród Izraela wędrujący przez pustynię, wciąż spotykał na swojej drodze Boga. Droga życia chrześcijańskiego, to droga zmagań, w której towarzyszy nam Chrystus Zbawiciel. Droga grzechu jest też drogą prowadzącą do Boga. On zawsze jest celem drogi, każdej drogi człowieka. Jakiegokolwiek dokonamy wyboru nie możemy zbłądzić, zgubić się, uciec. Można buntować się, protestować, uważać samego siebie za źródło, kreatora i spełnienie - daremnie. Kobietę z dzisiejszej Ewangelii pochwycono i zawleczono przed oblicze Jezusa. Ona nie przyszła tam z własnej woli! Wielu ludzi nie wie dokąd zmierza i marnuje życiową energię na zwodzenie samego siebie. A może lepiej odnaleźć na swojej drodze Jezusa lub pozwolić się tam zaprowadzić (może być pod przymusem, jak kto woli)? Poczuć na sobie Jego spojrzenie i usłyszeć słowa, które pozwolą pobiec ku mecie, do której i tak trzeba dojść...

Dorota. Krąg Biblijny

Posłuchaj (się) ciszy przesypywanego piasku medytacja biblijna na 5. niedzielę Wielkiego Postu – 13 marca 2016

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: przychodzę z Jezusem do świątyni i patrzę na zajście z kobietą pochwyconą na cudzołóstwie; dołączam się do krzyku innych, wszak popełniła wielki grzech; odczuwam oburzenie i... przyglądam się reakcji Mistrza... patrzę na Jego dłonie i piasek, który przesypuje się między palcami.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę wiary, że Jezus jest jedynym Królem i Panem mego życia.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: J 8,1-11

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz.

Czytaj więcej...

W źródle – w miłości medytacja biblijna na 4. niedzielę Wielkiego Postu – 6 marca 2016

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: usiądę razem z tymi, co przyszli do Jezusa, zasłucham się... zobaczę także spojrzenia faryzeuszów i usłyszę ich szemrania... odpowiedzią na to jest przypowieść Pana o ojcu miłosiernym i jego synach...
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę wiary, że Jezus jest jedynym Królem i Panem mego życia.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Łk 15,1-3.11-32

W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie. Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem. Lecz ojciec rzekł do swoich sług: Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się. I zaczęli się bawić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego. Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę. Lecz on mu odpowiedział: Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął a odnalazł się.

Jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd. Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj, wiesz, że ono musi tu gdzieś być... (Jan Paweł II, Tryptyk Rzymski)

Czytaj więcej...

Najwyższa wartość – najlepsze owoce medytacja biblijna na 3. niedzielę Wielkiego Postu – 28 lutego 2016

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: siedzę razem z uczniami i przybiegają ludzie z wieścią o dramacie. Obserwuję bacznie ich zachowanie, także swoje własne i przenoszę wzrok na Pana Jezusa. Słucham Jego komentarza.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę wiary, że Jezus jest jedynym Królem i Panem mego życia.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Łk 13,1-9

W tym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie. I opowiedział im następującą przypowieść: Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia? Lecz on mu odpowiedział: Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć.

Czytaj więcej...